Poznajcie Arnikę Montanę – górską uzdrowicielkę, która od wieków ratuje sportowców!
Znacie ją ze składu naszej Stadiopasty, ale czy zastanawialiście się kiedyś, skąd wzięła się jej sława? Arnika górska to nie jest zwykły kwiatek z łąki. To roślina z „charakterem"!
SKĄD POCHODZI I JAK JĄ ODKRYTO?
Arnika kocha surowe warunki. Rośnie dziko na górskich halach i torfowiskach Europy (w tym m.in. w naszych Sudetach i Karpatach). Podobno ludzie odkryli jej moc, obserwując... kozy i owce. Legenda głosi, że zwierzęta te po upadkach na stromych zboczach instynktownie wyszukiwały i zjadały kwiaty arniki, aby szybciej wrócić do sprawności. Ludowi zielarze szybko podchwycili ten trop!
CO KRYJE W SOBIE TA ROŚLINA?
Jej kwiaty to prawdziwe laboratorium chemiczne. Najważniejszym składnikiem jest helenalina, która ma potężne właściwości przeciwzapalne. Oprócz niej arnika zawiera flawonoidy, które uszczelniają naczynia krwionośne, i olejki eteryczne.
CIEKAWOSTKI, O KTÓRYCH MOGLIŚCIE NIE WIEDZIEĆ:
* Złoto gór: W dawnych czasach wierzono, że arnika chroni przed uderzeniami piorunów, dlatego nazywano ją „bożym darem".
* Słynni fani: Podobno sam Johann Wolfgang von Goethe pił napary z arniki, by wspomóc w podeszłym wieku swoje serce. Dziś specjaliści zdecydowanie odradzają picie arnikowych "herbatek" chociażby ze względu na wspomnianą już helenalinę, która działa drażniąco na błony śluzowe i może powodować zatrucie organizmu, zaburzenia pracy serca, paraliż, a nawet zapaść.
DLACZEGO MAMY ARNIKĘ W SPORT RECORD?
W sporcie arnika jest bezcenna. To ona sprawia, że po masażu kremem z arniki siniaki znikają szybciej, a obrzęki po skręceniach stają się mniej bolesne. Działa tam, gdzie potrzebna jest natychmiastowa regeneracja tkanek.