Zmiana czasu z zimowego na letni ma na celu efektywniejsze wykorzystanie światła dziennego w miesiącach letnich. I mimo że to tylko jedna godzina przesunięcia, nasze organizmy odczuwają tę zmianę i przyzwyczają się do niej nawet przez następne ok. 2 tygodnie. Stan ten często jest nazywany mini jet lagiem (jet lag to zespół nagłej zmiany strefy czasowej czyli zaburzenie rytmu dobowego wywołane szybkim przelotem przez kilka stref czasowych, objawiające się zmęczeniem, bezsennością, bólami głowy i kłopotami z koncentracją).
Każdy z nas ma swój rytm domowy, który zostaje zakłócony. Najsilniej odczuwamy to z niedzieli na poniedziałek zaraz po zmianie. Nasz organizm działa wtedy jeszcze w starym systemie i nie chce iść spać o wcześniejszej porze, mimo tego że pobudka kolejnego dnia jest już o nowej – wcześniejszej – godzinie. Zatem przez kolejne noce śpimy ok. 40 minut krócej niż zwykle, a to ma wpływ na naszą koncentrację i ogólny nastrój.
Co mają do tego hormony?
Przesunięcie czasu o godzinę powoduje, że nasz organizm dostaje zmienione nagle komunikaty świetlne. Z dnia na dzień poranki stają się ciemniejsze – co ma wpływ na słabszą produkcję serotoniny odpowiadającej za dobry nastrój i energię. Z kolei jasne wieczory powodują zahamowanie wydzielania melatoniny, czyli hormonu snu. Co z tego wynika? Poranne zmęczenie i wieczorna aktywność.
Jesteś skowronkiem czy sową?
Nieważne! Bez względu na to, czy lubisz zaczynać dzień wcześnie i chodzisz spać z tzw. kurami (skowronki), czy lubisz pospać jak najdłużej o poranku, za to ożywiasz się wieczorami (sowy) – mini jet lag i tak Cię dopadnie. Badania wykazały, że zmiana czasu wpływa na zegar biologiczny bez względu na porę pobudki. W końcu każdy z nas traci godzinę z doby w czasie zmiany czasu.
Wiosenne rozkojarzenia
Jedna godzina różnicy może wywołać szereg problemów zdrowotnych, od niewyspania i rozdrażnienia po zwiększone ryzyko zawału serca czy nawet wypadku drogowego.
Wiąże się to pogorszeniem naszej koncentracji, a tym samym uwagi, pamięci i zdolności do oceny sytuacji. Mamy wtedy problemy z przyswojeniem nowej wiedzy, spada też nasza wydajność w sporcie. Brak odpowiedniego skupienia powoduje zwiększenie ryzyka śmiertelnych wypadków na drodze oraz w pracy.
Niebezpieczny kwiecień
Badania wykonane w 2014 roku w takich krajach jak USA, Szwecja, Chorwacja, Niemcy, Brazylia, Finlandia i Meksyk, wykazały, że w ciągu 2 tygodni po zmianie czasu na letni zwiększa się ryzyko zawałów serca oraz niedokrwiennych udarów mózgu – głównie w grupie osób starszych i przewlekle chorych.
Zmiana czasu stanowi także dodatkowy czynnik stresowy dla organizmu. Krótszy sen i zaburzony rytm dobowy mogą wywołać stany lękowe i obniżyć odporność na stres. Często może to ujawnić lub nasilić istniejące skłonności do depresji.
Sportrecord radzi:
- Stopniowo dostosowuj swój rytm snu – w tygodniu przed wiosenną zmianą czasu kładź się spać 15-20 minut wcześniej.
- Zadbaj o jakość snu. Zrelaksuj się. Unikaj wszystkiego, co stymuluje Twój mózg.
- W ciągu dnia wspomóż się krótką 15-20-minutową drzemką.
- Pomóż sobie stosując terapię światłem.
- Unikaj kofeiny po południu i wieczorem.
- Pij więcej wody – nawodnienie pomaga zwalczyć uczucie zmęczenia.
- Przy silniejszych objawach depresyjnych skonsultuj się z lekarzem.
- Dbaj o regularny tryb życia.
- Włącz do dziennej rutyny terapię olejkami aromatycznymi.
Olejki, które pomogą Ci zwalczyć przesilenie wiosenne i mini jet lag:
Na pobudzenie: Cynamon, Cytryna, Mandarynka, Sosna syberyjska.
Na koncentrację: Goździk, Paczuli, Rozmaryn, Ylang-ylang.
Na lepszy sen: Lawenda, Werbena, Eukaliptus, Geranium, Jodła, Pomarańcza, Cytron, Cedr, Tymianek.
Na poprawę nastroju: Bergamotka, Czerwona pomarańcza, Mięta pieprzowa.